Darmowa dostawa od 99,00 zł

Blog

Synbiotyki – połączenie doskonałe czy przemyślany chwyt marketingowy?
Za pierwszą, a jednocześnie jedną z najważniejszych barier ochronnych organizmu psa, przed oddziaływaniem czynników zewnętrznych, uważana jest skóra. Zapewnienie prawidłowej kondycji, ciągłości i funkcjonalności poszczególnych jej warstw stanowi ważny aspekt dbałości o zdrowie czworonoga. Istnieje jeszcze jedna bardzo ważna bariera, mająca za zadanie oddzielać środowisko zewnętrzne, z całym jego dobrodziejstwem inwentarza, od wewnętrznego. Mowa oczywiście o błonie śluzowej, złożonej z charakterystycznego nabłonka i śluzu, pełniącej funkcję ochronną w przewodzie pokarmowym psa, przed kolonizacją przez drobnoustroje chorobotwórcze.
Czytaj więcej
Jedz i rośnij zdrowo, czyli czym różni się szczenię yorka od doga niemieckiego
Wyobraźmy sobie obok siebie dwa czworonogi – energicznego, głośnego, wieszającego się nieustannie na nogawce yorkshire terriera oraz spokojnego, wręcz dystyngowanego na swój szczególny psi sposób doga niemieckiego. Wyobraziliśmy sobie? Doskonale. To teraz wykonajmy pewne proste zadanie. Znajdźmy między nimi różnice. Jeden jest duży, drugi mały. Jeden jest wyjątkowo energiczny przez całe życie (to oczywiście ten mniejszy, w większości przypadków miniaturki cechuje hiperaktywność), drugi, ujmijmy to, nieco mniej. Jeszcze jakieś pomysły? Może coś, czego nie widać na pierwszy rzut oka? Tak, oczywiście – potrzeby. Yorkshire terriera od doga niemieckiego różnią w szczególności potrzeby.
Czytaj więcej
Ku przestrodze - suplementacja powinna mieć sens
Gdybyśmy tak przez dłuższą chwilę zastanowili się, jaki cel stawiamy sobie, wybierając pokarm dla naszych czworonogów – co znalazłoby się na pierwszym miejscu? Prawidłowe odżywienie i zaspokojenie potrzeb bytowych? Zachowanie najlepszego zdrowia? Poprawa kondycji i zapewnienie najlepszych źródeł energetycznych dla codziennej aktywności? A może przybliżenie do natury, od której przez lata tak skutecznie odsuwały nasze psy postępujące procesy udomawiania? Najpewniej wszystko po trochu.
Współczesna, zdrowa dieta czworonoga postrzegana jest jako pewnego rodzaju „remedium na życie”. Powinna oddziaływać na organizm zwierzęcia na wielu płaszczyznach, prowadząc do zachowania jego dobrostanu, a więc należytego odżywienia, niezbędnej regeneracji, znakomitej pielęgnacji i długofalowego wsparcia.
Czytaj więcej
Nikt nie rodzi się sportowcem – dobrostan szczeniąt predysponowanych do uprawiania sportów kynologicznych
Zimą zwykle cieszymy się z drobnych przyjemności, ze wspólnego wylegiwania na kanapie, przytulanek, głaskanek i innych form bliskości z czworonogiem. Spacer? Trzeba wyjść, po prostu. Nie ma tu żadnych ukrytych korzyści chyba, że należymy akurat do tego nielicznego grona pasjonatów mrozu i chrzęszczącego pod stopami śniegu. Ale gdy w powietrzu zaczyna być wyczuwalny pierwszy powiew wiosny… O, wtedy zaczyna dziać się magia. Z kanapowych leniwców przeistaczamy się w pełnych energii, łaknących świeżego powietrza i słońca miłośników każdej, pozadomowej aktywności. Przesada? Nie powiedziałabym.
Czytaj więcej
Masaż psa każdego dnia – świadomy dotyk terapią na wszystko

Jeszcze zanim u Twojego psa dobrze rozwinie się zmysł wzroku, słuchu czy nawet węchu, otaczającą go rzeczywistość odbiera on za pomocą zmysłów motorycznych, inaczej rzecz ujmując, za pomocą dotyku. On wykształca się u psa jako pierwszy, już w łonie suki-matki, warunkując w pewnym stopniu jego prawidłowy rozwój w życiu płodowym, jak i po narodzinach. Od pierwszego do czternastego dnia życia, w tak zwanym okresie neonatalnym, szczenię jest w pełni zależne od matki i to na jej naturalne bodźce reaguje najlepiej. Zalicza się do nich wydzielane przez sukę ciepło, intensywne zapachy oraz dotyk, stanowiący najbardziej podstawową formę komunikacji z niesamodzielnym oseskiem oraz niewyczerpalne źródło wyciszenia.

Czytaj więcej
Nic co ludzkie, nie jest psu obce. Co robić, gdy pies wymiotuje
Na co dzień, gdy wszystko układa się po naszej myśli, nie skupiamy się na problemach, które naszych zwierząt bezpośrednio nie dotyczą. Dlatego często zdarza się nam odkryć, gdy już wydarzy się coś nieoczekiwanego, że nie mamy w domu niezbędnych akcesoriów, jak choćby soli fizjologicznej czy opatrunków. A przecież i naszym ukochanym czworonogom, tak jak nam, przydarzają się, choćby sporadycznie, najróżniejsze historie i zdrowotne przypadłości. Zaburzenia prawidłowej pracy przewodu pokarmowego należą do grupy najczęstszych. Biegunka i wymioty nigdy nie pojawiają się bez przyczyny. Mimo, że nie zawsze wiążą się one z jakąś poważną dolegliwością, gdy już wystąpią, naturalną reakcją opiekuna czworonoga jest zwiększony niepokój o jego zdrowie. Każdemu zależy bowiem na tym, choć może zabrzmieć to nieco banalnie, aby jego pies żył długo i szczęśliwie, ciesząc się dobrym zdrowiem i samopoczuciem każdego dnia. Pamiętajmy, że to my, opiekunowie, znajdujemy się na pierwszej linii frontu i od nas tak naprawdę, w dużej mierze, zależy zdrowie czworonoga. Dlatego właśnie nie powinniśmy, a wręcz nam nie wolno umniejszać komunikatów, które przekazuje nam pies na swój wyjątkowy sposób oraz bagatelizować niepokojących symptomów pogarszającego się samopoczucia. Odpowiedzialne podejście, głębsza świadomość złożoności problemów żołądkowych, wrażliwość na niewielkie nawet zmiany zachowania psa oraz zwiększona czujność, gdy sytuacja tego wymaga pozwolą nam oszczędzić zwierzęciu wielu nieprzyjemności.
Czytaj więcej
Gotowi na wszystko - domowa apteczka dla psa
Taka oto już jest ta ludzka codzienność, pełna przypadków wystawiających na większe i mniejsze próby nasze zdrowie. Każdego dnia, niezależnie od miejsca i czasu, przydarzają się nam najróżniejsze sytuacje, w wyniku których odczuwamy ból, ulegamy silnym reakcjom stresowym, doznajemy drobnych urazów lub borykamy się z dotkliwymi przypadłościami. Nie jesteśmy na nie gotowi, jednak staramy się być zawsze przygotowani. Każdy ma w domu taką szafkę, szufladę, półkę lub pudełko w komodzie, w którym przechowuje niezbędne akcesoria opatrunkowe, środki dezynfekujące, leki i preparaty pielęgnacyjne odpowiadające naszym, ludzkim, potrzebom. Nic w tym dziwnego, staramy się zapewnić sobie bezpieczeństwo, bojąc się jednocześnie ewentualnych konsekwencji zdrowotnych, które moglibyśmy ponieść, nie stosując w sytuacjach zagrożenia odpowiednich środków zaradczych. Zwykła rana, która nie zostałaby prawidłowo zdezynfekowana i zabezpieczona mogłaby stać się miejscem niebezpiecznego zakażenia, niosąc z sobą poważne konsekwencje ogólnoustrojowe.
Czytaj więcej
Dietetyczne wsparcie w miłości - właściwy model żywienia
Zachowania seksualne u psów skupiają się przede wszystkim na instynktownym popędzie, prowadzącym do rozmnażania, w celu zapewnienia przetrwania własnego, jak i całego gatunku. Instynktowna chęć i potrzeba kopulacji, wynikająca z głębokich uwarunkowań ewolucyjnych i rozwojowych, rozwija się już we wczesnym okresie życia, choć początkowo pies nie jest w pełni świadom własnych zachowań. Impulsy seksualne, będące formą dążenia do prokreacji nasilają się w czasie intensywnego dojrzewania i utrzymują, stanowiąc ważny aspekt fizjologiczny, przez większość życia czworonoga. Powszechnie wiadomo, że reprodukcja jest szczególnie istotna dla przetrwania gatunku, dlatego też od wielu lat prowadzone są liczne badania dotyczące zachowań seksualnych psów. Coraz częściej jednak, obserwacje dotyczą nie fizjologicznych aspektów prokreacji, a kwestii odbierania przez psa wrażeń zmysłowych i odczuwania bodźców sensualnych, towarzyszących kopulacji. To, czy czworonogi odczuwają przyjemność z seksu niezmiennie intryguje, fascynuje, zachęcając do dalszych badań. Niezależnie od przyczyn pobudzających do podejmowania zachowań seksualnych, ani tym bardziej od istnienia lub nie ich sensualnego efektu wow, fakt jest taki, że psy instynktownie poszukują okazji do spółkowania. Dążą do zbliżeń na tyle chętnie, że teoria, jakoby ewolucja musiała w jakimś stopniu uczynić prokreację przyjemną wydaje się wyjątkowo słuszna.
Czytaj więcej
Żywienie a zachowanie – związek, którego istnienia nie można ignorować
Każdy pełnoetatowy opiekun psa i kota przynajmniej raz w życia miał do czynienia z niepożądanymi zachowaniami, takimi jak brudzenie, piszczenie, natrętne poszczekiwanie, nieposłuszeństwo, wzrost agresji czy nadpobudliwość. Niektóre mogły mijać samoczynnie, w większości przypadków jednak pomogła dopiero skutecznie przeprowadzona, zindywidualizowana terapia – weterynaryjna lub/i behawioralna.
 
Mając do czynienia z problemami, które nie tylko utrudniają psu lub kotu codzienne funkcjonowanie, ale również sprawiają, że pojawiają się coraz większe trudności z jego prowadzeniem, warto zwrócić uwagę na stosowaną dietę. Choć do niedawna jeszcze brakowało badań, potwierdzających teorie dotyczące związku pomiędzy żywieniem udomowionych czworonogów a ich zachowaniem, obecnie wiadomo już, że jego istnienia nie można ignorować. Niekiedy bowiem, tam gdzie usilnie doszukujemy się przyczyn zaburzeń behawioralnych w licznych czynnikach zewnętrznych, w złym wychowaniu (lub, jak kto woli, w ułożeniu), a nawet w złośliwości czworonoga (nie, to nie żart), wyjaśnieniem może okazać się nieprawidłowa dieta.
Czytaj więcej
Broń Boże, tylko nie zboże – o modnych karmach po ludzku
Zacznijmy od podstawy podstaw, czyli od anatomii. Cóż bardziej może naświetlić nam rzeczywiste predyspozycje żywieniowe naszych czworonogów niż ich współczesna budowa anatomiczna, nie tylko odzwierciedlająca pierwotną naturę, ale i stanowiąca wyraźny dowód na zmiany, jakie zaszły w nich, w postępujących procesach udomawiania.
Współczesne psy domowe różnią się bowiem, i to pod wieloma względami, od swoich dalekich, drapieżnych przodków z grupy dzikich psowatych. Mają one naturę wszystkożerną, co oznacza, że w drodze ewolucji przystosowały się do pobierania, przyswajania i wykorzystywania różnego typu pokarmu, zarówno zwierzęcego, jak i roślinnego, choć – nie ukrywajmy – mięso preferują bardziej.
Czytaj więcej
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel